Followers

Monday, 30 June 2014

Ocalic od zapomnienia

Duza przyjemnosc sprawia mi grzebanie sie w starociach, ktore laduja w sklepach z uzywanymi rzeczami.
Ludzie znudzeni nabytymi lub otrzymanymi przedmiotami oddaja za darmo do tych sklepow , a tam , za grosik, mozna je nabyc i wykonac cos nowego. Tak bylo w tym wypadku:















Znalazlam obrazek pod szklem artystki   / akwarela/ Lindy S.Altshulter, sorry, Linda ale ktos oddal twoj obrazek do Goodwilla.Mnie sie podoba.
















drugim przedmiotem byl szklany swiecznik z lustrana scianka



















Ostatni to obrazek na plycie pilsniowej, nieco antyczny



Postanowilam polaczyc te trzy przedmioty razem. Rezultat wkrotce!

















obrazek zamalowalam na bialo aby przez przezroczyste drazetki nie przebijal ciemny wzor , znieksztalcajac ich oryginalny kolor


















wybralam kolorowe drazetki  starajac sie dobrac kolory do kolorow obrazka

















obrazek oraz swiecznik przylozylam do plyty pilsniowej i obrysowalam ich kontury, nastepnie w wolnych miejscach przykleilam kolorowe drazetki, wzbogacajac mozaike szklanymi listkami




















koraliki, jeszcze gdy silikon nie wyschnie, nalezy dokladnie dopasowac do wyznaczonych pol







cementowanie miejsc mozaiki, zgodnie z instrukcja na cemencie
















gdy cement wyschnal, przykleilam obrazek i swiecznik do plyty pilsniowej, uprzednio naklejajac na swieczniku kilka kolorowych drazetek bez cementowania, gdyz cement blokowalby doplyw swiatla
















a tak prezentuje sie nasz swiecznik w swietle dziennym




































umiescilam na odwrocie drut do zawieszenia /moze tez stac/ oraz dwie wizytowki :malarki /byla na odwrocie obrazka/ oraz swoja























plonace swieczki oswietlaja szklana czesc swiecznika  wywolujac  kolorowe refleksy , jestem zadowolona z rezultatu, wszystko wyglada razem, jakby zawsze tak bylo!

















wisi sobie na zewnatrz, rowniez dobrze sie prezentuje!











































































































No comments:

Post a Comment